Prowadzenie biznesu to ciągłe stawianie czoła różnorodnym wyzwaniom. Jedne wiążą się z sytuacją na rynkach, oczekiwaniami klientów czy współpracy z kontrahentami. Inne dotyczą np. prawa i podatków. I właśnie w tym zakresie spore pole do działania mają rządzący. Niedawno rząd zaprezentował Pakiet Deregulacja 2.0, który m.in. ma usprawnić działania firm i ich relacje z administracją.
Działalność gospodarcza obarczona jest ryzykiem. Przedsiębiorcy muszą mierzyć się m.in. ze złożonymi procedurami, niejasnymi przepisami czy dotkliwymi konsekwencjami, które grożą niejednokrotnie za pomyłki czy niezamierzone błędy. Stąd też od dawna słychać głosy środowisk biznesowych, apelujące o uproszczenia i bardziej przychylne podejście instytucji publicznych do firm. Naprzeciw ma im wyjść rząd, który zaprezentował niedawno kolejny pakiet uproszczeń, dzięki którym administracja skarbowa ma stać się bardziej przyjazna podatnikom, a prawo podatkowe stabilne. Nowelizowane przepisy odnoszą się m.in. do interpretacji podatkowych, kontaktów z administracją, które nie będą zabierać zbyt wiele czasu, rozszerzenia zasady „milczącej zgody”, a także wprowadzania kolejnych rozwiązań cyfrowych. Równolegle przedsiębiorcy muszą pamiętać o tym, jakie ułatwienia mogą wdrożyć we własnym zakresie. Opcją, dzięki której łatwiej i sprawniej prowadzi się biznes jest m.in. outsourcing rachunkowo-księgowy. Zakończenie przez rząd prac legislacyjnych nad nowymi rozwiązaniami planowane jest do końca tego roku. Jednak już dziś warto je poznać.
Aplikacja zamiast kasy
Wystawianie paragonów bez posiadania klasycznej kasy fiskalnej? To ma stać się możliwe dzięki bezpłatnej aplikacji. Jak zapowiada Ministerstwo Finansów, prowadzący działalność gospodarczą będzie mógł korzystać z niej na urządzeniu mobilnym, generując w ten sposób dla klientów e-paragony albo paragony z kodem QR. Używanie kas fiskalnych w tradycyjnej wersji będzie nadal możliwe i ci, którzy wolą tę opcję, nie będą musieli z niej rezygnować.
Kupno, serwis i obsługa kasy fiskalnej to realne wydatki, które mogą być szczególnie odczuwalne np. dla mikro i małych przedsiębiorców. Odejście od tego oznaczałoby oszczędności. Korzystanie z aplikacji zwiększa również mobilność, co ma największe znaczenie dla podmiotów działających nie tylko stacjonarnie, ale świadczących usługi w różnych miejscach, w sposób elastyczny i najwygodniejszy dla klientów.
Wstępna deklaracja VAT
Odejście od kas fiskalnych i wprowadzenie e-paragonów może mieć także dalsze konsekwencje. Zdaniem resortu finansów, upowszechnienie tych rozwiązań ma pomóc w przygotowaniu za podatnika wstępnie wypełnionych deklaracji VAT. Podstawą miałyby być różnorodne dane, gromadzone przez administrację skarbową. Ułatwienie objęłoby ok. 2 mln podatników VAT, do których należałaby decyzja, czy z tego skorzystać. Jeśli tak, wystarczyłoby, aby zweryfikowali dane i potwierdzili ich przesłanie. Wygląda to obiecująco, bo pozwoliłoby na zdjęcie części obowiązków z przedsiębiorców. Wydaje się także dość realne, bo stanowiłoby kolejny krok w postępującej automatyzacji i cyfryzacji podatkowych rozliczeń dokonywanych przez firmy.
Samodzielna korekta ograniczy odsetki
Rozwój cyfryzacji to również możliwość automatycznego wykrywania błędów i informowania o tym podatników. Kiedy dojedzie do takiej sytuacji, a przedsiębiorca sam, przed reakcją urzędu, podejmie działania zmierzające do korekty, uniknie konsekwencji karno-skarbowych, a do tego obejmie go stawka odsetek obniżona do 50 proc. Taka sama preferencja ma dotyczyć też tych, którzy w terminie nie złożą pierwszej deklaracji, ale uzupełnią ją później i uiszczą podatek zanim wezwie ich do tego fiskus.
Są to nie tylko nowe rozwiązania w konkretnych sytuacjach, ale zobrazowanie nowego podejścia administracji skarbowej względem biznesu. Dotąd nierzadko niewielka pomyłka mogła przełożyć się na poważne konsekwencje. Zgodnie z nowymi standardami premiowane ma być samodzielne poprawianie błędów, które pozwoli uniknąć poważniejszych kłopotów i narastających komplikacji. Można więc uznać to za sposób budowania partnerskich relacji na linii urząd – podatnik.
Stabilność interpretacji i rozszerzona „milcząca zgoda”
Szczegółowe przepisy mogą być różnorodnie rozumiane, dlatego dużą wagę dla biznesu mają interpretacje podatkowe, uściślające i wyjaśniające, jak należy stosować dany przepis. Trzeba jednak wiedzieć, że każdego roku wydawanych jest ok. 25 tys. indywidualnych interpretacji, a łącznie jest ich już przeszło 500 tys. Stąd też niełatwo odnaleźć się w tym gąszczu i wiedzieć, jakie prawo tak naprawdę obowiązuje. Zapowiadane zmiany deregulacyjne mają wprowadzić pięcioletni okres ważności interpretacji oraz obowiązek monitorowania ich aktualności przez administrację. Gdy przepisy nie będą zmieniane, interpretacje będą obowiązywać w dotychczasowym kształcie. W przypadku zmiany interpretacji w czasie jej obowiązywania, podatnik nie zostanie obciążony zaległym podatkiem.
Zmiany deregulacyjne mają także odnosić się do rozszerzenie zasady „milczącej zgody”. W skrócie chodzi w niej o to, że brak odpowiedzi urzędu w określonym terminie oznacza przychylenie się do wniosku złożonego przez obywatela. W sprawach istotnych dla biznesu ma to działać w ten sposób, że w sytuacji, kiedy podatnik zwróci się o odroczenie terminu albo umorzenie kosztów postępowania, a urząd nie odpowie w terminie, sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść podatnika. Tak samo ma być też w przypadku przywrócenia terminu zgłoszenia nabycia spadku lub darowizny. Te rozwiązania to wyjście naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, bo skrócą czas oczekiwania na decyzje i ograniczą niepewność co do rozstrzygnięcia sprawy.
Rozszerzenie milczącej zgody ma objąć również sprawy proceduralne. Chodzi o to, że brak reakcji urzędu w terminie będzie oznaczał pozytywne rozpatrzenie wniosków dotyczących m.in. przywrócenia terminu, przedłużenia przyjętego zabezpieczenia, zawieszenia lub podjęcia zawieszonego postępowania, a także wycofania odwołania.
Zmiany w podatku od nieruchomości i podatkach lokalnych
Zapowiadane zmiany dotyczyć będą także podatku od nieruchomości. Jeżeli posiada ona kilku współwłaścicieli, żaden z nich nie będzie odpowiadał za uiszczenie podatku w całości. Każdy zapłaci wyłącznie kwotę proporcjonalną do posiadanego udziału. Tym sposobem ma się zakończy praktyka ściągania pełnej należności od któregokolwiek współwłaściciela, bez względu na to, jaką część nieruchomości posiada.
Zmienić i ujednolicić mają się także interpretacje dotyczące podatków lokalnych. Aktualnie interpretacje odnoszące się do podatku od nieruchomości wydaje niemal 2500 gmin, a każda robi to według własnej praktyki. Działania deregulacyjne mają sprawić, że jeden organ będzie wydawał jednolite interpretacje obowiązujące w całym kraju. Dzięki temu przedsiębiorca, który ma nieruchomości w kilku gminach złoży tylko jeden wniosek, na podstawie którego otrzyma interpretację odnoszącą się do wszystkich posiadanych przez niego nieruchomości.
Deregulacja ma zmienić odwołania
W zeszłym roku złożono 6,5 tys. odwołań od decyzji podatkowych. Podatnicy mają na to obecnie 14 dni, co często bywa czasem, który nie pozwala nawet na zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji, pozwalającej przedstawić swoje racje fiskusowi. Dlatego termin ten ma zostać wydłużony do 30 dni. Więcej czasu na odwołanie nie jest jedyną zmianą w tym obszarze. Nowe przepisy przewidują również umożliwienie podatnikowi zrzeczenia się prawa do odwołania. Pozwoliłoby to na natychmiastowe wykonanie decyzji, z pominięciem oczekiwania na upłynięcie terminu przewidzianego na potencjalne odwołanie.
Jasne terminy czynności sprawdzających
Administracja skarbowa każdego roku prowadzi ok. 2,5 mln postępować sprawdzających. Działania te mogą być praktycznie nieograniczone czasowo. To ma się zmienić. Zgodnie z zaproponowanymi przepisami, podatnik ma otrzymać konkretną informację na temat terminu rozpoczęcia i zakończenia czynności związanych ze sprawdzaniem rozliczeń. Ponadto przedsiębiorcy, którzy podlegali takim działaniom i dostosują się do poczynionych w ich trakcie ustaleń, zyskają ochronę przed naliczeniem odsetek za zwłokę, a także wszczęciem postępowania karno-skarbowego.
Deregulacja wpływa na różne obszary
Nowy pakiet deregulacyjny ma wprowadzić zasadę „istotności”. Rzecz polega na tym, że przy małych transakcjach, które w znikomy sposób wpływają na finanse publiczne, fiskus nie będzie wszczynał postępowań. Wyjątkiem od tej reguły będą przypadki, w których działanie na szkodę Skarbu Państwa ma charakter celowy.
Rozwój usług cyfrowych dotyczy również szeregu spraw związanych z administracją i kontaktami z biznesem. Dzięki temu w trakcie czynności sprawdzających podatnicy będą musieli dostarczyć organom skarbowym tylko takie dokumenty, które nie są automatycznie dostępne w funkcjonujących systemach informatycznych.
Deregulacja ma również dać pewność klasyfikacji we wszystkich podatkach. Aktualnie wiążące informacje podatkowe dotyczą VAT i akcyzy. Zgodnie z założeniami przedstawionymi przez resort finansów mają nimi zostać objęte również podatki dochodowe (PIT i CIT). Wszystko w ramach jednej wspólnej procedury, która da podatnikom pewność co do klasyfikacji ich działalności.
Ratalne regulowanie zaległości podatkowych albo spłacanie ich w ramach układu z wierzycielami ma dać możliwość otrzymania zaświadczenia o niezaleganiu. To ważne, bo już w trakcie spłaty przedsiębiorca będzie mógł posłużyć się nim np. składając w banku wniosek o kredyt bądź startując w przetargu. Może to więc okazać się bardzo pomocne dla wielu firm, bo w zeszłym roku ogłoszono ok. 4500 postępowań restrukturyzacyjnych.
W ramach zmian dotyczących dobrowolnych zabezpieczeń, zamiast blokady rachunku bankowego przedsiębiorca będzie mógł wybrać formę zabezpieczenia najmniej uciążliwą dla działalności firmy. Dodane do tego mają zostać zastawy na udziałach, akcjach i ruchomościach, a także hipoteka przymusowa. Poza tym każda decyzja o zabezpieczeniu podatku przed wydaniem ostatecznej decyzji będzie musiała zostać zweryfikowana przez organ odwoławczy albo sąd.
Outsourcing – wspieraj mądrze swój biznes
Poszczególne zmiany będą mieć mniejsze bądź większe znaczenie, jednak łącznie mogą w dużym stopniu zmienić zasady prowadzenia działalności gospodarczej i relacji biznesu z administracją. Do największych korzyści można zaliczyć ograniczenie kosztów zakupu i obsługi urządzeń fiskalnych, krótszy czas poświęcany na obowiązki administracyjne, a także stabilność interpretacji podatkowych. Plusem bez wątpienia będą także mniej dotkliwe konsekwencje w sytuacji, gdy samemu skoryguje się błędy, przyspieszenie procedur i wydawania decyzji, jak również rozwój usług cyfrowych i ograniczenie biurokracji.
Prowadzący biznes nie mogą oczywiście stracić z pola widzenia tego, co sami mogą i powinni zrobić dla ułatwienia sobie pracy. Tu na jedno z czołowych miejsc wysuwa się outsourcing rachunkowo-księgowy. Kompleksową ofertę w tym zakresie ma GroupEuroService. Można elastycznie dostosować ją do potrzeb i oczekiwań każdej firmy. Dodatkowo może zostać rozszerzona m.in. o obsługę kadrowo-płacową czy wsparcie administracyjne. Czekając na kolejne pozytywne zmiany, które mają wejść w życie, już warto wspomóc w ten sposób swoją działalność.

